Harrmione - True Love

Harrmione - True Love

wtorek, 8 września 2015

ROZDZIAŁ VI

No to tak! Kolejny rozdział :) Mam nadzieję, że podoba wam się ten blog ;) Coraz więcej wyświetleń i w ogóle :3 Już ponad 100 XD Jak na razie to ogromny sukces, biorąc pod uwagę, że blog ma dopiero około tygodnia :D Zapraszam serdecznie do czytania
______

Hermiona rzuciła się Harry'emu na szyję i powiedziała cicho: Kocham Cię. Harry przytulił ją i odpowiedział: Ja ciebie też. Po chwili Harry odsunął się od Hermiony, chwycił ją za dłonie i powiedział:
-Nie wierzę, że była\em tak głupi, że dopiero teraz dotarło do mnie, co do ciebie czuję.
-Ja byłam na tyle głupia, żeby przejmować się Ronem, mając u boku ciebie, który nigdy mnie nie zranił i zawsze był przy mnie.- powiedziała Hermiona uśmiechając się do Harry'ego.
Harry przysunął się do Hermiony i odgarnął dłonią włosy z jej twarzy. Spojrzał w jej świecące się oczy i nachylił się, by ją pocałować...
Ale nagle do salonu weszła Ginny, która zobaczywszy Harry'ego z Hermioną była wściekła na niego. Harry odsunął się od Hermiony i zaczął się jąkać, próbując wytłumaczyć to Ginny, ale ta go nie słuchała. Podeszła do niego i od tak uderzyła go w twarz z całej siły.
-Jak mogłeś! Przecież rozmawialiśmy dzisiaj! Przecież nie zaprzeczyłeś, że mnie kochasz!- zaczęła krzyczeć Ginny,
Gdy Hermiona usłyszała ostatnie zdanie wypowiedziane przez nią, nie wiedziała, co ma robić. Przecież dosłownie przed chwilą Harry powiedział, że ją kocha. Spojrzała na niego kompletnie zmieszana, a Harry nawet się nie zastanawiał i złapał Hermionę za rękę i wszystko jej wyjaśnił, jak było. Ginny przysłuchującej się wyjaśnieniom Harry'ego zrobiło się głupio i pobiegła do swojego dormitorium i chyba się rozpłakała. Młody Potter nie przejął się tym wcale, ponownie przysunął się do Hermiony, która chwilę wcześniej była bliska łez i odgarnął jej włosy z twarzy, po czym nachylił się i pocałował dziewczynę.
Następnego dnia, Harry był szczęśliwy, jak nigdy wcześniej. Nie przypuszczał, że zakocha się w tak cudownej dziewczynie, jaką była Hermiona. Idąc na śniadanie wciąż o niej myślał, bał się, że Ginny coś jej nagadała, a ona w to uwierzyła. Nie chciał ranić siostry przyjaciela, ale nie czuł nic do niej i nie mógł zmusić się do bycia z nią zwłaszcza dlatego, że kochał Hermionę. Wszedł do Wielkiej Sali i z daleka zobaczył ukochaną, ale wydawała mu się markotna i przybita. Nie zastanawiając się ani chwili pobiegł do niej i przytulił ją najmocniej jak umiał, pytając, co się dzieje. Hermiona wyciągnęła z kieszeni zwiniętą kartkę i podała ją Harry'emu. Harry rozwinął papier i zaczął czytać...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz